Hawana
 
Transport na Kubie
 
Kuba według Santany
    2012-05-08
Meble IKEA i kubańska siła robocza

    2012-05-03
Dysydent zwolniony warunkowo

    2012-04-27
Facebook marzeniem młodych Kubańczyków

Strona główna  »                  

  Rolando Behar

 

Na samym początku chciałbym podziękować Instytutowi Lecha Wałęsy za możliwość przedstawienia stanowiska, poglądów i obrazu opozycji wewnątrz Kuby i poza jej granicami. Słuchając wystąpienia Profesora Balcerowicza czułem satysfakcję tym większą, że to, o czym mówił dokładnie odpowiadało naszej tezie, co my chcieliśmy zainicjować i przeprowadzić, aby pokazać Kubańczykom, że takie założenia wprowadzone w życie w Polsce odniosły sukces. Myślę, że tak jak Warszawa była miastem wielokrotnie niszczonym i odbudowywanym, możliwe będzie odbudowanie i budowanie przyszłości społeczeństwa i kraju, takiego jak Kuba. Im szybciej nastąpią zmiany, tym lepiej. Im większej kontroli podlega wolność, tym mniejsza ona jest.

Mówiąc o tym, co dzieje się teraz lub wydarzy w przyszłości na Kubie, po tym jak cyklon castryzmu ustanie, przedstawia się różne rozwiązania. Nikt nie jest władny, by przewidzieć przyszłość. Jestem przekonany, że Polacy i mieszkańcy wschodniej Europy niejednokrotnie marzyli o sytuacji, kiedy nie będzie innej możliwości, jak możliwość zmian. Kubańczycy z przepowiadania przyszłości uczynili odrębna dziedzinę nauki. Uprawiają ją od 47 lat. Fidel Castro umierał już każdego z 365-ciu dni w roku. Jesteśmy więc mistrzami w przepowiadaniu przyszłości. Proszę zatem o wyrozumiałość, jeśli jednego razu będę zbytnim optymistą, kiedy indziej pesymistą, albo będę wykazywał się naiwnością.

Jedną z możliwości jakie biorę pod uwagę jest, że Raúl Castro – bo Fidel jako przywódca zniknął, i choć jest żywy, przestał istnieć – będzie starał utrzymać się przy władzy. Jak mówiono wcześniej, zostanie objęty kierunek naśladujący model chiński albo wietnamski, z zamiarem utrzymania władzy politycznej i zwiększenia siły gospodarczej. Myślę, że w tym kierunku będą zmierzać starania. Ale nie wydaje mi się, żeby należało się obawiać inwazji Amerykanów czy Unii Europejskiej, nie ma się co bać opozycji wewnątrz wyspy ani spoza Kuby, czego może chciałby Fidel.

Kolejną opcją jest ustanowienie na czele rządu figuranta wybranego spośród sześciu namaszczonych przez Fidela w testamencie politycznym, i sprawienie, by ten poprowadził kraj w stronę zmian. I że wśród tych wskazanych, choćby nie można ich było nazwać reformistami, będą i tacy, którzy ze względu na wykształcenie i doświadczenie rozpoczną spłacać dług wobec społeczeństwa i wybiorą drogę zmian. Jest bardzo ważne, aby zmiany zaczęły następować. W tym kontekście rola Instytutu Lecha Wałęsy wspierającego demokrację na Kubie jest tym bardziej istotna.

Inne rozwiązanie to sytuacja, kiedy – po tym jak Komendant fizycznie już zniknie - doszłoby do napięć między różnymi frakcjami wewnątrz państwa. Mogłyby one doprowadzić do zamieszania w społeczeństwie, być może nawet z użyciem przemocy, czego nikt by sobie nie życzył.

Czwartą możliwością, niestety najmniej prawdopodobną, ale której wszyscy chcielibyśmy najbardziej, jest ażeby najbardziej rozsądni, umiarkowani, najinteligentniejsi i mający na uwadze dobro wszystkich przedstawiciele rządu kubańskiego, rozpoczęli współpracę z opozycją istniejącą na wyspie, z opozycją spoza wyspy, z Unią Europejską, z innymi siłami demokratycznymi z całego świata i Stanów Zjednoczonych. I żeby między wszystkimi tymi siłami i instytucjami nawiązała się współpraca zmierzająca do ustanowienia państwa prawa, gdzie prawa człowieka i obywatela będą szanowane.

przeł. Marcin Sarna

   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House