Hawana
 
Sławni Kubańczycy
 
Cuba libre - marzenie czy rzeczywistość? Gdansk, 1 X 2010
    2012-05-08
Meble IKEA i kubańska siła robocza

    2012-05-03
Dysydent zwolniony warunkowo

    2012-04-27
Facebook marzeniem młodych Kubańczyków

Strona główna  » Publikacje                 
Nowa gospodarka Kuby a reszta świata – raport Brookings Institute

Pięć dekad po tym jak Fidel Castro zwycięsko wkroczył do Hawany, 1 stycznia 1959 roku, Stany Zjednoczone i Kuba, oddzielone 100 milami wzburzonych wód, wciąż tkwią w głębokiej nieufności i wzajemnej wrogości. Podgrzewane debaty wokół polityki USA względem kubańskiej rewolucji z góry zakładają, że w tym sporze jest tylko dwóch graczy: Waszyngton i Hawana. Taka zuchwałość odsuwa nas od zrozumienia obecnej rzeczywistości Kuby – piszą analitycy z Brookings Intitute w najnowszym raporcie na temat sytuacji gospodarczej wyspy.

Od momentu upadku Związku Radzieckiego, Kuba drastycznie zdywersyfikowała swoje międzynarodowe stosunki gospodarcze. Początkowo zwróciła się w kierunku Europy, Kanady, i szeregu przyjacielskich państw w Ameryce Łacińskiej. Ale w ciągu ostatniej dekady, Kuba nawiązała gospodarczą współpracę z ważnymi wschodzącymi rynkami – z Chinami, Brazylią i Wenezuelą. Oto krótki wycinek tej sytuacji: hiszpańskie firmy zarządzają licznymi rozrastającymi się sieciami hoteli na Kubie, które rocznie przyjmują do 2,5 miliona międzynarodowych turystów, kanadyjska firma jest właścicielem kilku ośrodków wydobycia niklu, który jest transportowany do Kanady i Chin. W ciągu kolejnych lat, Chiny szykują się do wydania miliardów dolarów na wybudowanie wielkiego kompleksu petrochemicznego w Cienfuegos. Brazylijska firma będzie modernizować port Mariel, tak by mógł w przyszłości przyjąć ogromne kontenerowce zmierzające w kierunku nowo poszerzonego Kanału Panamskiego. Koncerny naftowe z ponad dziesięciu krajów stoją w kolejce na udostępnienie  wód terytorialnych Kuby, w celu poszukiwania ropy naftowej.

Pomimo tych ruchów, gospodarka Kuby pozostaje w zastoju. Głównym czynnikiem ograniczającym wzrost nie są sankcje USA (mimo że dość mocno uderzają w gospodarkę). To raczej odziedziczony po ZSRR, przestarzały gospodarczy model centralnego planowania. Wielu partnerów handlowych Kuby chciałoby więcej inwestować na wyspie, i chciałoby zwiększyć import, by wyrównać nierównowagę we wzajemnych rachunkach handlowych, ale są zbyt sfrustrowani ograniczoną ofertą gospodarczą Kuby.

W drugim rozdziale raportu można znaleźć informację, jak Kubańczycy oraz chińscy, brazylijscy, wenezuelscy i meksykańscy inwestorzy widzą  otwarcie się Kuby na dynamiczne rynki. Ta część raportu analizuje zarówno ich motywacje jak również bolączki i frustracje. Czy za przyjaźnią z Hawaną stoją wewnętrzne polityczne motywacje?

Kolejny rozdział dotyczy programów rozwojowych, w szczególności tych realizowanych przez kraje UE. Skromna pomoc rozwojowa Europy jest skierowana do instytucji miejskich, prywatnych rolników i spółdzielni – tak, aby wzmocnić na Kubie działania społeczne mniej zdominowane przez wszechpotężną biurokrację z Hawany. Autorzy raportu podają przykłady takiej współpracy, wyciągając wnioski i kreśląc rady dla autorów przyszłych programów rozwojowych dla Kuby.

Rozdział czwarty i piąty raportu podejmuje temat możliwych sposobów zaangażowania się Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Banku Światowego na Kubie.

Raport Brookings Institute zaleca stopniowe zbliżanie się międzynarodowych instytucji finansowych i Kuby.

Analitycy z Brookings Institute przekonują, że choć nie ma bezpośredniego związku między reformą gospodarczą a polityczną liberalizacją, współczesna historia sugeruje, że jeden trend może pobudzić drugi. Dzisiaj możliwości należy upatrywać w polityce gospodarczej legitymizowanej przez reżim,  szeroko i otwarcie omawianej przez kubańską opinię publiczną.

 

Pobierz
   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House