W piątek tuż przed wylotem do Meksyku, papież Benedykt XVI rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Powiedział wtedy m.in. że marksizm “nie odpowiada już rzeczywistości”, dlatego Kuba „powinna poszukać w sposób konstruktywny nowego modelu (politycznego)”.
Papież dodał, że proces ten wymaga „cierpliwości i decyzyjności”. Kościół ma wspierać ten proces „w duchu dialogu, poprzez budowanie sprawiedliwego i bratniego społeczeństwa”.
W tym czasie w Hawanie minister spraw zagranicznych Kuby, Bruno Rodriguez, poproszony o komentarz do wypowiedzi papieża, powiedział, że system na Kubie „to projekt społeczno-demokratyczny.. który bezustannie się udoskonala”.
Tymczasem dysydenci informują o coraz częstszych przypadkach aresztowań i szykan, jakich doświadczają ze strony służb bezpieczeństwa. „Represje rosną z godziny na godzinę” – mówi Elizandro Sanchez, szef niezależnej Komisji ds. Praw Człowieka – „codziennie otrzymujemy raporty na temat zatrzymań, szczególnie we wschodniej części Kuby”.
„Aresztowania, pobicia, zastraszanie dysydentów to znak, że władze zrobią wszystko, aby zdławić jakiekolwiek oznaki niezadowolenia podczas wizyty papieża” – mówi Jose Vivanco, dyrektor sekcji latynoamerykańskiej Human Rights Watch – „te wydarzenia pokazują jak mało jest na Kubie przestrzeni na opinie, które nie są w zgodzie z polityką partii”.
W piątek dysydenci podali, że policja zatrzymała przedstawicielkę Dam w Bieli, Ludmiłę Rodriguez oraz czterech mężczyzn, członków Kubańskiej Unii Patriotycznej, w mieście Palma Soriano, 18 km od Santiago.
Rzecznik Unii Jose Daniel Ferrer Garcia podał również, że Damy w Bieli – Anni Satrrion, Milagros Leyva i Maritza Cardoza – oraz działacz demokratyczny Rafeal Menses Pupo zostali zatrzymani kilka dni wcześniej w mieście Banes.
Katolicki działacz Oswaldo Paya napisał w internecie, że „w Hawanie i Santiago jest stan oblężenia” ponieważ rząd „obawia się ludzi”.
W Hawanie zatrzymano również Sonię Garro i Ramona Alejandro Munozę, znanych działaczy na rzecz czarnej społeczności kubańskiej. Aresztowano również Oscara Eliasa Bisceta, jednego z najbardziej znanych dysydentów, byłego więźnia politycznego.
Źródło: www.miamiherald.com (23.03.2012)